Rok szkolny w Hiszpanii i we Włoszech przyciąga młodzież nową energią i kulturą

0
97
Rate this post

Wakacje są świetne… ale rok szkolny za granicą zmienia wszystko! Miło jest wyjechać na tydzień do Hiszpanii, zjeść świeżą paellę nad morzem i wrócić do domu z albumem pełnym zdjęć. Przyjemnie jest też wpaść na weekend do Włoch, zgubić się w rzymskich uliczkach i zachwycać się „prawdziwą” pizzą. Ale jeszcze przyjemniej jest pojechać tam na cały rok – nie jako turysta, tylko jako uczeń, który na dziesięć miesięcy zamienia południową Europę w swój świat. Wtedy codzienność zaczyna uczyć więcej niż jakakolwiek wycieczka, a młody człowiek staje się częścią rytmu, którego nie da się poczuć z walizką w ręku.

Hiszpania: energia, która udziela się każdemu

Rok szkolny w Hiszpanii to wejście do kultury pełnej życia, ruchu i spontaniczności. To codzienne rozmowy z rówieśnikami, które zaczynają się nieśmiało, a po kilku tygodniach zamieniają się w swobodne, naturalne dialogi. To zajęcia na świeżym powietrzu, szkolne projekty inspirowane lokalną tradycją, a popołudniami – aktywność sportowa, bo przy ponad 300 słonecznych dniach w roku naprawdę trudno zostać w domu. Uczniowie odkrywają, że w nowych warunkach wszystko przychodzi im szybciej: otwartość, pewność siebie, a nawet nauka języka, która dzieje się między jednym śmiechem a drugim przy wspólnym stole z rodziną goszczącą.

Włochy: edukacja, w której sztuka staje się codziennością

Rok szkolny we Włoszech to zupełnie inna historia, pełna sztuki, architektury i tradycji, które towarzyszą młodzieży każdego dnia. Włosi uczą ekspresyjnie i z pasją. Wyjazd do Włoch na cały rok to jak zamieszkanie w muzeum pod gołym niebem.
– Lekcja historii? Czasem odbywa się na placu, który ma 500 lat.
– Zajęcia z literatury? Czytacie poezję w parku obok renesansowego pałacu.
– Sztuka? Włosi nie uczą jej – oni nią oddychają.

Uczniowie zwiedzają miejsca, o których wcześniej czytali jedynie w podręcznikach, i zaczynają rozumieć, że kultura nie jest „dodatkiem”, lecz czymś, co przenika wszystko – sposób mówienia, jedzenia, celebrowania życia. Wielu młodych ludzi wraca stamtąd z nowymi zainteresowaniami i pomysłami na przyszłość, których nie odkryliby w swoich dotychczasowych realiach.

Język, który staje się naturalny

Rodzice często pytają: „Czy mój syn lub córka poradzą sobie językowo?”.

A odpowiedź brzmi: „Tak – nawet szybciej, niż się spodziewasz”.

Podczas wyjazdu język staje się nie celem, ale narzędziem. Uczniowie zaczynają porozumiewać się po hiszpańsku lub włosku szybciej, niż ktokolwiek przewiduje – bo używają go w sytuacjach prawdziwych, spontanicznych, codziennych. Nie uczą się, aby zdać test, tylko żeby zamówić kolację, dogadać się z kolegami przy projekcie albo zapytać o drogę na przystanek. Tak zdobywane umiejętności zostają na lata i dają ogromną przewagę w dorosłym życiu.

Doświadczenie, które dojrzewa razem z dzieckiem

Rok za granicą to nie tylko język i kultura. To także nauka samodzielności i odpowiedzialności, której nie da się przećwiczyć w żadnych innych warunkach. Dziecko podejmuje decyzje, uczy się planować, komunikować, radzić sobie w nowych sytuacjach. Zyskuje pewność siebie, którą widać w każdym geście, od sposobu mówienia po wybory, których dokonuje. Rodzice często mówią, że widzą powrót „nowej wersji” swojego dziecka: dojrzalszej, odważniejszej, bardziej świadomej.

Chcesz, by Twoje dziecko przeżyło taką przygodę?

Jeśli myślisz, że rok szkolny w Hiszpanii lub rok szkolny we Włoszech może być dla Twojego dziecka czymś więcej niż nauką – w Project Travel możemy Ci w tym pomóc.
Doradzimy, wyjaśnimy, przedstawimy możliwości i przeprowadzimy przez cały proces.